Kolorowy makijaż oka - zielona tęczówka


 Dawno nie było tutaj żadnego makijażu, a więc ... tadammmmmm !

Kolorowy makijaż w sam raz na tę szarą pogodę ;/
W końcu trzeba trochę ożywić swój wygląd ! :)
Idealnie prezentuje się na zielonych oczkach. A własnie - jak już mowa o zielonych oczkach, na zdjęciu przedstawiam wam nowe soczewki :)

Pięknie zakrywają naturalny kolor , pięknie się łączy! 


Ostatnio pracuję nad poprawą jakości zdjęć, aby przestawić na blogu Krok po Kroku makijażu :)
Mam nadzieję,że będzie się wam podobać.
Jak na razie zapraszam do zdjęć

BUZIAKIIII! :*








Rimmel Lasting Finish by Kate 20


Od jakiegoś czasu przymierzam się do zakupu "kolorowych" szminek i uzupełnieniu toaletki. Bo w moich zapasach widnieje zazwyczaj kolor Nude, który uwielbiam!
Ale,że czas coś pozmieniać zakupiłam szminkę w pięknym kolorze różu RIMMEL Lasting Finish By KATE o nr 20.


Jeżeli chodzi o opakowanie - jest standardowe, aczkolwiek dość stylowe dzięki nadrukowi własnoręcznego podpisu Kate Moss.
Bardzo ładne, proste czarne plastikowe opakowanie z różowym podpisem.
Zamyka się na "kliknięcie" także nie ma opcji,aby nagle otworzyła się w kosmetyczce - co niestety czasem mi się zdarzyło :(
Na spodzie znajduje się naklejka z numerem koloru szminki :)



Kolor jest bardzo dobrze napigmentowany. Producent zapewnia nas,że mają trwałość do 8h, jednak wydaje mi się,że troszkę podkoloryzowali. Przyznaję,że kolor długo pozostaje na ustach jednak po pewnym czasie traci swój blask i połysk,aczkolwiek jego pigment pozostanie na ustach.
Mają bardzo fajną konsystencję, bardzo przyjemnie się z nimi pracuje.




Wykończenie jest "satynowe" nie jest ani matowe, ani błyszczące. Ładnie wtapia się w usta i delikatnie połyskuje.





Cena szminki wynosi ok 18zl , ja osobiście czekam na jakieś promocje.
Ponieważ pewien czas temu zakupiłam nudziaki  w rossmanie przy przecenach ok 50% za ok 5zł - nie z remmel'a aczkolwiek uwielbiam te szminki (Niedługo zrobię recenzję) :) 
Także jest różnica:)



Mam nadzieję,że wam się podobało:)

Buziaki! :*






Makijaż wieczorowy Make Up Revolution


Witajcie!
Ostatnio miałam przyjemność powiększyć swój asortyment o paletkę cieni 
Make up Revolution!


Jednak z powodu awarii aparatu dziś mało zdjęć :( 

Ale wracając do tematu kosmetyków Make up Revolution- uwielbiam ich kosmetyki!


Parę miesięcy temu miałam przyjemność zakupić paletę korektorów (opinia na blogu) - od razu mówiłam,że jeszcze wrócę do ich kosmetyków!
Są świetne! Ceny są w porządku co do jakości , jednak recenzję paletki przełożę na inny termin, gdy mój aparat wróci do "żywych" :)

A tutaj parę zdjęć jakie udało mi się uchwycić :







Mam nadzieję,że wam się podobało:)
Buziaki!




Fiolet z żółcią, czyli makijaż wykonany cieniami Kobo



Witajcie !

Dziś miałam przyjemność "zabawy" z kosmetykami KOBO , a między innymi pięknymi cieniami!:)


Buszowałam dziś po kosmetyczce swojej koleżanki i wpadły mi w oko bardzo ładne kolory.
Mowa tu o fiolecie , żółci i pięknej zieleni. Całość zakończyły sztuczne rzęsy, które - nie bardzo lubię! A niestety aktualnie w moich zapasach ich brak:) Tak też są widoczne na zdjęciach, ale wydaje mi się,że nie wygląda to źle :)



Makijaż kolorowy o dość nasyconych, intensywnych kolorach-wpadający w wieczorowy, aczkolwiek bardziej bym powiedziała,że imprezowy :)

Jeżeli chodzi o cienie - bardzo fajnie mi się z nimi pracowało, nie osypują się i co najważniejsze- są dość trwałe.




Teraz parę słów o tym jak wykonałam makijaż:

1. Na przygotowaną powiekę nakładam kremowy cielisty cień(aby kolor był bardziej nasycony)
2. Następnie na całą powiekę ruchomą nakładam fioletowy cień, a w załamaniu powieki rozcieram róż z palety cieni sleek.
3.  Na dolnej powiece w wewnętrznym kąciku kładę piękny żółty kolor do połowy powieki, a na drugiej połowie ciemny granat - łączę kolory ze sobą!
4. Na linię wodną idzie czarna kredka, a w wewnętrznym kąciki biały pyłek:)
5. Tuszuję rzęsy i doklejam sztuczne!

Oto efekt końcowy!





Świetnie komponuje się ze szminką w kolorze nude bądź różu! 



Mam nadzieję,że wam się podoba:)
Buziaki! :*


Kolorowy makijaż oczu - sleek


Witajcie :D

Dziś przygotowałam dla was małą propozycję - kolorową :)
Moja bezsenność własnie tym skutkuje:)
Oczywiście makijaż wykonany paletką cieni sleek, uwielbiam ich kolory! 
Świetnie się z nimi pracuje, polecam!


Jeżeli chodzi o to jak wykonałam makijaż, to :

- Na przygotowaną powiekę nałożyłam kremowy cień (sleek) ,aby sypkie cienie uwydatniły swój kolor-był bardziej nasycony.
-w wewnętrznym kąciku oka nakładam limonkowy cień i rozcieram do 1/3 powieki :)
-następnie piękny zielony cień na środku powieki i łącze je razem
-na sam koniec powieki nakładm fioletowy cień i łączę wszystkie kolorki ze sobą - tak,aby nie było widocznej "granicy" pomiędzy nimi:)
-Na załamanie powieki nakładam brązowy cień i pod łukiem brwiowym kremowy cień.
- Łącze je ze sobą , tuszuję rzęsy i gotowe :)

Oto efekt ! :)



Makijaż bardzo przyjemny, świetnie komponuje się z pomadkami typu nude bądź też zwykłym błyszczykiem!


Buziaki!:*



Róż w kremie bebeauty - Biedronkowy zakup :)

Dziś opowiem Wam w paru słowach mój biedronkowy zakup :)

Jakiś czas temu będąc na zakupach zauważyłam kosmetyki firmy BeBeauty.  Pierwsze co musiałam zakupić to - puder transparentny, ale moją uwagę przykuł kremowy róż w płynie.
Nie mogłam  przejść koło niego obojętnie, tak więc w sekundzie znalazł się w koszyku :D
Chociaż miałam dylemat wobec koloru, to moje serce podbił piękny brzoskwiniowy róż:)




Przyznaję,że zakup był dość spontaniczny ponieważ rzadko zdarza mi się używać różu do policzków (zdecydowanie wolę bronzery) -chociaż ostatnio zaczynam się przekonywać co do nich.


Co mogę o nim  powiedzieć...
A więc tak:




  1. Konsystencja
    Bałam się,że będzie lepki (nie cierpię!), a jednak po rozprowadzeniu na policzku pięknie się wtopił w cerę. Nie zostawił plamy na policzku, a przede wszystkim nie kleił się :)

  2. Pigment
    Spodziewałam się,że będzie on zbyt blady i potrzeba jednak troszkę go użyć, a jednak ma dość intensywny kolor (można budować jego intensywność).
    Ma bardzo ładny kolor- taki naturalny, zdrowy:)

  3. Zapach 
    Przyznaje!- Nie wiem czego się spodziewałam :D
    Chyba miałam inną wizję - Piękny owocowy zapach jakoś pasował mi do tego cudnego koloru.
    A jednak troszkę się rozczarowałam. Zapach nie zachwyca, ciężko mi go określić, Ale Jestem zwolenniczką zapachów, mam "strasznyyy" nos , uwielbiam piękne zapachy. 
    A smrodu nie znoszę - nogi mam jak z waty,od razu mi nie dobrze.. dłonie mogę 100x myć, żeby tylko pozbyć się okropnego zapachu- powinnam robić w sanepidzie ;)

    Jeżeli chodzi o krem - to jego zapach jest neutralny, coś podobnego czułam gdy mój tusz do rzęs się "wysuszył".
    Ale myślę,że można mu to wybaczyć :)

  4. Trwałość
    Przyznaję,że mam problem z utrzymaniem się podkładu na buzi, tak więc nie spodziewałam się cudów po tym różu. No ale ciekawostka - utrzymał się znacznie dłużej na policzkach niż pokład :)
    Kolor był zdecydowanie taki sam jak na początku. Efekt rumieńców pozostał.
    Jak na 9g produktu to wydaję mi się,że jest go wystarczająco, ponieważ nie trzeba go dużo używać.






    Reasumując- Jeżeli ktoś lubi róże do policzków i szuka czegoś fajnego i trwałego za nieduże pieniądze ( nie pamiętam dokładnie ile mnie kosztował ale nie przekroczyłam 10zł) to polecam. 

Paczka testerów - tyle radości na raz

Witajcie! :D
Muszę się wam czymś pochwalić :)
Wczorajsza paczka z :
podkładami,kremami "bb" "cc" , korektorami, pud,rami błyszczykami, musami oraz cieniami!
W większości oczywiście testery :)
Między innymi kosmetyki marki bell.

Nie mogłam się powstrzymać,aby ich nie wypróbować :)
Niemal całą noc sprawdzałam i "bawiłam" się nimi.
Tyle radości na raz!
Ahhh! <3

*Na zdjęciu cienie w palecie magnetycznej wykonanej przez mojego chłopaka.

Już teraz mogę śmiało stwierdzić,że zakochałam się w musach! 
Uwielbiam ich matowy "wygląd" na buzi !
Zawsze zdecydowanie wolałam porcelanowy efekt niż "rozświetloną" buzie - mimo to,że zdecydowanie zdrowiej wygląda:)
Aczkolwiek każdy ma swój gust.

Kolory cieni są piękne! Uwielbiam takie kolory i już widzę potencjał w dwóch odcieniach- różu i beżu.
Coś czuję,że sprawdzą się również jako róż do policzków i rozświetlacz.
Aczkolwiek muszę jeszcze wypróbować i sprawdzić ich trwałość.





Moja toaletka powoli zapełnia się,ale sam jej widok sprawia mi niesamowitą radość!

Już niedługo czeka ją przebudowa..
Zdecydowanie brakuje mi miejsca na nowe zdobycze :D


Już niedługo pojawi się wpis z cieniami z paczki oraz delikatnym makijażem z nimi w roli głównej!
Zapraszam!
Buziakiii! :*